Cześć :)
Dziś opowiem Ci Jak spędziłam ostatnie godziny.
Nie mogłam zasnąć w nocy, zapaliłam świeczkę i słuchałam na YouTube Audiobooka Zmierzchu. Taaaa... zmierzchu, nie każdym to się spodoba, ale ja akurat lubię tą sagę dla napalonych nastolatek:)
Długo nie spałam, było tak gorąco że moja skóra kleiła się do okrycia pod którym nieudolnie próbowałam zasnąć. Ale z czasem znużył mnie sen.
Rano obudziło mnie gadanie o tym ile ja śpię a w nocy wychodzę. Oczywiście to był mój tato.
Także wstałam, pokrzątałam się w kuchni i na werandzie ruszyłam parę razy miotłą. Dawno poranna toaleta nie sprawiała mi tyle radości co dziś.
Dziś postanawiam. Nie mogę nigdzie wychodzić. Jutro ważny dzień i muszę wstać dość wcześnie. Przyjedzie po mnie chłopak. A potem idę na rozmowę o staż z przyszłym niedoszłym szefem :)
Trochę się obawiam tego że będzie zadawał pytania a ja nie będę w stanie na nie odpowiedzieć.
Także jak dobrze pójdzie to niedługo będę pracować, nie wyobrażam sobie tego.
Z motywacją u mnie ciężko. Nie potrafię się wziąć w garść. Ale dziś spróbuje...znów.
Wpadłam na świetny serial kryminalny, polski. Krew z krwi, wypuszczony w 2012r.
Szukałam czegoś takiego, typu Pakt. Naprawdę Gdyby się wgębił w pokskie kino, można znależć kilka perełek:)
A zmiany takie że zacznę się ważyć w każdy poniedziałek :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz