Witaj Czytelniku!
Wczoraj nie pisałam bo nie miałam kiedy, mimo iż są wakacje
a ja szukam pracy, to i tak nie mam czasu.
Wczoraj nie liczyłam kalorii.
Wieczorem byłam z chłopakiem u jego znajomych. Bardzo fajni
ludzie, miło było spędzić z nimi czas.
Wypiłam dość sporo, domowej roboty nalewkę pigwową i
Jagermeister- niemiecki likier ziołowo korzenny. Były obie pyszne. Zjadłam dużo borówek które
stały na stole żeby nie zwracać uwagi na inne słodycze, które kusiły. Na szczęście miałam przed sobą lustro, któro wisiało na ścianie. Dzięki temu że w nie zerkałam to nie chciało mi się na tyle jeść. Dziś jest kiepska pogoda, także będę siedziała i się kisiła dopóki chłopak nie przyjedzie do mnie. Wtedy będziemy się kisić oboje hehe :)
Śniadanie:
-kubek zupy ogórkowej na zawiesinie ze śmietany
Napoje:
Kawa
Herbata
Woda
Aktualna waga:
-48,9 kg-
Motylki trzymajcie się <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz